poniedziałek, 26 lutego 2018 11:14

Szacun dla Wiktora! (video, galeria)

Dopiero co informowaliśmy o debiucie Wiktora Nowaka w Lidze Mistrzów, a już możemy pochwalić się kolejnym sukcesem. Wiktor rozegrał całe spotkanie w ramach 22. kolejki PlusLigi!

Absencja podstawowych rozgrywających PGE Skry - Grzegorza Łomacza i Marcina Janusza, dała szansę na grę naszemu juniorowi w meczu przeciwko drużynie z Radomia. Jak mówi Wiktor, stres był duży: Stresowałem się, nie zawsze byłem dokładny, precyzyjny i nie wszystko wychodziło. Zawsze może być lepiej. Jestem jeszcze młody, popełniam błędy. Chłopaki bardzo mnie wspierali cały czas do końca meczu.

Słów uznania dla młodszego kolegi nie krył Kacper Piechocki: Szacun dla Wiktora jak zagrał, bo naprawdę dał radę i pokazał, że w przyszłości może grać dobrze, jeżeli będzie ciężko pracował.

Wtórował mu Bartosz Bednorz: Mówiłem Wiktorowi w szatni, że w niego bardzo wierzę. Pokazuje u nas na treningu, że naprawdę gra dobrą siatkówkę. Widać, że się stara, trzeba go wspierać i mu dopingować. Szacun, że wyszedł dzisiaj i zagrał naprawdę dobre spotkanie, bo może i graliśmy na wysokiej piłce, ale wszystkie piłki były perfekcyjnie dogrywane do siatki, więc naprawdę super zagrał i trzeba go pochwalić.

W meczowej „14” pojawił się również środkowy EKS Skra Sebastian Adamczyk.

Już dzisiaj drużyna PGE Skry razem z Wiktorem wylatuje do Francji, gdzie w środę będzie chciała się zrewanżować Chaumont VB 52 za porażkę w Bełchatowie.

Trzymamy kciuki za Wiktora!

 

Media o Wiktorze:
Polsat Sport: 18-letni rozgrywający uratował PGE Skrę!
PlusLiga: Wydarzenie 22. kolejki: debiut Wiktora Nowaka w PlusLidze
Sportowe Fakty: PGE Skra bez dwóch podstawowych rozgrywających. "Wiktor Nowak dał radę"
Dziennik Łódzki: Z juniorem na rozegraniu PGE Skra Bełchatów szanuje wygraną 3:2
Gazeta Wyborcza Łódź: PGE Skra wygrała z Cerradem Czarnymi Radom, choć jej grę prowadził junior

 

Relacja z meczu PGE Skra Bełchatów – Cerrad Czarni Radom (skra.pl)

PGE Skra rozpoczęła z Wiktorem Nowakiem – 19-letnim wychowankiem naszego klubu, który na rozegraniu zastąpił Marcina Janusza. Po debiutującym w PlusLidze siatkarzu presji nie było jednak widać. Gospodarze rozpoczęli od mocnego uderzenia 3:0. Bełchatowianie przez cały czas byli w natarciu, ale radomianie potrafili odpowiedzieć. Nie brakowało też pojedynków indywidualnych jak wtedy, kiedy Milad Ebadipour na pojedynczym bloku zatrzymał Wojciecha Żalińskiego, ale i ofiarności w obronie, gdy Mariusz Wlazły wbiegł w trybuny w pogoni za piłką. Debiutant w szeregach PGE Skry wciąż spisywał się bez zastrzeżeń. – Radzi sobie bardzo dobrze, gra spokojnie i to jest najważniejsze – chwalił swojego podopiecznego Radosław Kolanek. Niestety w drugiej części partii bełchatowianie stracili swoje prowadzenie i to rywale wyszli na prowadzenie 21:20. W końcówce nasi siatkarze wzięli jednak sprawę w swoje ręce. Tak jak w Rzeszowie, ważne były zagrywki Nikolay’a Pencheva. PGE Skra piłką meczową uzyskała po podwójnym bloku Karola Kłosa i Ebadipoura. Pierwszej szansy na zakończenie seta nie udało się wykorzystać, ale przy drugiej bełchatowianie już byli bezbłędni.

Zespół Cerradu Czarnych nie rezygnował i w początkowej fazie drugiej partii to on dyktował warunki. Przyjezdnym udało się objąć pięciopunktowe prowadzenie (10:15). Sygnał do ataku dał Srećko Lisinac. Kiedy w polu serwisowym znalazł się Wlazły,  straty udało się zniwelować do dwóch „oczek”, ale bardziej zbliżyć się do rywali już nie udało. Przyjezdni wygrali do 18. W trzeciej odsłonie obraz gry niestety niewiele się zmienił. Przyjezdni lepiej spisywali się w każdym elemencie i byli na prowadzeniu od początku do końca. Wygrali tak jak w secie drugim – do 18.

W czwartym secie także nie było łatwo, ale PGE Skra stopniowo odzyskiwała energię. Nowak też czuł się pewniej i popisał się „kiwką” na 11:9. Coraz więcej było dobrych akcji po stronie bełchatowian. W końcówce ważne akcje skończyli Bednorz i Lisinac, a PGE Skra mogła cieszyć się z doprowadzenia do tie-breaka. Ten lepiej rozpoczęli rywale, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy.

PGE Skra – Cerrad Czarni 3:2 (25:23, 18:25, 18:25, 25:22, 15:12)

PGE Skra: Lisinac, Wlazły, Nowak, Kłos, Bednorz, Ebadipour, Piechocki oraz Penchev, Czarnowski

Cerrad Czarni: Teryomenko, Vincić, Żaliński, Fornal, Kwasowski, Watten

Media

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Czytany 175 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 27 lutego 2018 12:10

Obecnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 25 gości 

Szybki Kontakt

ENERGETYCZNY KLUB SPORTOWY
SKRA Bełchatów
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów

tel/fax: +48 44 739 89 80

formularz kontaktowy