wtorek, 07 grudnia 2010 13:34

Kamil Dembiec: Przydałoby się parę centymetrów więcej

- Swoją grę zaczynałem od pozycji przyjmującego, ale od drugiego roku kadeta trener przestawił mnie na libero. Trzeba przyznać, że parę centymetrów więcej by mi się przydało, ale oprócz wzrostu liczy się przede wszystkim ambicja, wola walki i bardzo ciężka praca na treningach – mówi Kamil Dembiec, lbero młodej PGE Skry Bełchatów.

Młoda Liga, podobnie jak PlusLiga, ma od kilku kolejek takiego samego lidera – Skrę. Idziecie w ślady starszych kolegów i zamierzacie zostać mistrzami Polski? 
- Staramy się wygrywać mecz za meczem. Bardzo się cieszymy, że na półmetku rozgrywek przewodniczymy w tabeli. Będziemy starali się utrzymać tę pozycję do samego końca. Mistrz Polski? Każdy z nas na pewno marzy o zdobyciu tego tytułu, a jak będzie - okaże się na koniec sezonu.

Resovia depcze wam po piętach – myślisz, że rywalizacja o mistrzostwo rozstrzygać się będzie właśnie między wami?
- Resovia jest na pewno mocnym przeciwnikiem. Jest jeszcze parę zespołów, które mogą się włączyć w walkę o mistrzostwo. W pierwszym spotkaniu przegraliśmy z rzeszowianami 1:3, więc teraz będziemy chcieli się zrewanżować. Nie będzie łatwo, lecz tym razem naszym atutem będzie własna hala.

W ostatnim meczu znów zdobyliście komplet punktów, tym razem przeciwko Kielcom. Mimo przegranego seta, kontrowaliście przebieg gry w tym spotkaniu?
- Mecz nie był taki łatwy, na jaki wyglądał. Musieliśmy się sporo namęczyć, aby wygrać to spotkanie. Skończyło się szczęśliwie i wróciliśmy z kompletem punktów.

Jak się dogadujesz z trenerami i z kolegami z drużynami?
- Relacje w drużynie są bardzo dobre. Dobrze się dogadujemy nie tylko na boisku, ale również poza nim. Jeśli chodzi o trenerów to współpraca idzie w dobrym kierunku. Są dobrymi fachowcami i cieszę się, że mogę z nimi pracować.

Jaki jest według Ciebie cel i idea Młodej Ligi?
- Uważam, że Młoda Liga to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza jeśli chodzi o młodych zawodników. Dzięki tym rozgrywkom jest duża szansa pokazania swoich umiejętności trenerom pierwszych zespołów.

Skąd wziął się u Ciebie pomysł na grę w siatkówkę i jak to się stało, że trafiłeś do Skry?
- Moja przygoda z siatkówką zaczęła się siedem lat temu, kiedy pewnego dnia przyszedłem na trening, na który namówił mnie trener Marek Kwieciński. Spodobało mi się i zostałem. Tak zaczęła się moja kariera.

Grasz jako libero - z uwagi na wzrost (niczego ci nie ujmując) nie miałeś chyba większego wyboru jeśli chodzi o pozycję?
- Swoją grę zaczynałem na pozycji przyjmującego. Od drugiego roku kadeta trener jednak przestawił mnie na pozycję libero. Wzrost też jest ważny, ale liczy się przede wszystkim ambicja, wola walki i bardzo ciężka praca na treningach. Chociaż trzeba przyznać, że trochę wzrostu by mi się przydało (uśmiech).

Co robisz w czasie wolnym od siatkówki?
- W wolnych chwilach staram się jak najwięcej czasu spędzać z moją dziewczyną. Lubię też posłuchać dobrej muzyki.

Autor/Źródło: Aneta Stożek/

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Czytany 2560 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 07 grudnia 2010 13:36

Obecnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 19 gości 

Szybki Kontakt

ENERGETYCZNY KLUB SPORTOWY
SKRA Bełchatów
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów

tel/fax: +48 44 739 89 80

formularz kontaktowy