poniedziałek, 14 października 2019 09:47

Olek i Szymon w składzie PGE Skry na turnieju Giganci Siatkówki

Aleksander Antosiewicz i Szymon Ćwikliński znaleźli się w składzie PGE Skry na turniej Giganci Siatkówki, który w tym roku rozegrany został w Kępnie.

PGE Skra jest prawdziwym weteranem turnieju Giganci Siatkówki, bowiem występuje w każdej edycji od 2011 roku. Nic więc dziwnego, że w tym roku organizatorzy rozpoczęli kompletowanie zespołów właśnie od dziewięciokrotnego mistrza Polski.

Na początek bełchatowianom przyszło zmierzyć się z zespołem Gas Sales Piacenza Volley, czyli bardzo młodym klubem, który powstał w 2018 roku po rozwiązaniu Pallavolo Piacenza. To zawsze był silny ośrodek siatkarski, więc nic dziwnego, że w swoim premierowym sezonie drużyna wywalczyła mistrzostwo Serie A2 i awansowała do włoskiej elity.

PGE Skra do Kępna pojechała w okrojonym składzie, bowiem obowiązki reprezentacyjne wciąż pełnią Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Norbert Huber, Artur Szalpuk, Milad Ebadipour. W związku z problemem z brakiem środkowych, do autokaru wsiedli też testowany w zespole Wojciech Sobala, a także dwóch graczy rezerw PGE Skry: Szymon Ćwikliński i Aleksander Antosiewicz.

W pierwszym secie dominowali zawodnicy PGE Skry. Włosi nie kończyli ataków, a bełchatowianie wykorzystywali kontry. Szybko osiągnęli przewagę, którą Piacenza nieco zniwelowała w końcówce seta, a wszystko za sprawą dobrych zagrywek. Mimo to, PGE Skra zwyciężyła 25:21.

Drugi set meczu był znacznie bardziej wyrównany, a niemal przez cały jego przebieg drużyny grały punkt za punkt. Choć Włosi mieli już piłkę setową, to PGE Skra nie powiedziała ostatniego słowa i po chwili... role się odwróciły! Ostatecznie to bełchatowianie wygrali 27:25 i wyszła na prowadzenie 2:0!

W trzeciej partii PGE Skra znów dominowała na boisku i pewnie zmierzała po swoje, czyli po zwycięstwo z włoskim zespołem. Dobrze grała blokiem, do tego zawodnicy Piacenzy popełniali błędy. Niespodzianki nie było - bełchatowianie wygrali 3:0 i w niedzielę zagrają o zwycięstwo w Gigantach Siatkówki z Powervolley Milano (godz. 17.30).

PGE Skra Bełchatów - Gas Sales Piacenza Volley 3:0 (25:21, 27:25, 25:19)
PGE Skra: Droszyński, Katić, Antosiewicz, Petković, Orczyk, Sobala, Piechocki (libero) oraz Łomacz, Wlazły
Gas Sales Piacenza: Cavanna, Yudin, Stanković, Tondo, Botto, Krsmanović, Scanferla (libero) oraz Paris, Berger

 

Drugiego dnia turnieju Giganci Siatkówki PGE Skra zmierzyła się z zespołem Powervolley Milano. Tym razem lepsi okazali się Włosi, którzy zwyciężyli 3:1.

Mecz był o tyle interesujący, że przeciwko sobie grały zespoły aktualnego i byłego trenera PGE Skry. Przypomnijmy, że zespół z Włoch prowadzi Roberto Piazza, który z bełchatowską drużyną zdobywał mistrzostwo Polski, dwa krajowe Superpuchary oraz brązowy medal Ligi Mistrzów. Z kolei stery przejął po nim Michał Mieszko Gogol, czyli jeden z najbardziej perspektywicznych polskich trenerów.

Zgodnie z przewidywaniami Gogol w niedzielę postawił głównie na zawodników, którzy nie grali w sobotniej potyczce z Gas Sales Piacenza. Od pierwszych akcji mieli szansę więc wystąpić m.in. Robert Milczarek, Grzegorz Łomacz czy Mariusz Wlazły. Mimo to, gra PGE Skry nie układała się dobrze i to Włosi dominowali na boisku. Dzięki dobrej zagrywce wyszli na prowadzenie 16:11. W końcówce zespół z Mediolanu nie oddał już prowadzenia i zasłużenie wygrał 25:18.

W drugim secie PGE Skra zagrała już dużo lepiej, szczególnie jeśli chodzi o zagrywkę. W tym elemencie znacznie zespołowi pomagali Piotr Orczyk i Wlazły. Dzięki temu bełchatowianie zdobyli przewagę i do końca kontrolowali przebieg seta. PGE Skra wyrównała stan meczu (25:19).

W kolejnej partii role się odwróciły - to zespół z Włoch znacznie lepiej prezentował się w polu serwisowym, a PGE Skra nie mogła dokładnie przyjąć zagrywki. To przekładało się na brak solidnego ataku, a Powervolley w kontrze był bezlitosny. Zespół prowadzony przez Piazzę do tego dołożył szczelny blok i wygrał 25:17.

W czwartym secie obraz gry się nie zmienił - znów to Włosi byli lepsi i pewnie wygrali 25:17, a całe spotkanie 3:1.

PGE Skra Bełchatów - Powervolley Milano 1:3 (18:25, 25:19. 17:25, 17:25)
PGE Skra: Łomacz, Orczyk, Antosiewicz, Wlazły, Katić, Sobala, Milczarek (libero) oraz Petković
Powervolley: Izzo, Clevenot, Kozamernik, Aziz, Petrić, Alletti, Pesaresi (libero) oraz Weber

 

Źródło: PGE Skra Bełchatów

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Czytany 53 razy

Obecnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 62 gości 

Szybki Kontakt

ENERGETYCZNY KLUB SPORTOWY
SKRA Bełchatów
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów

tel/fax: +48 44 739 89 80

formularz kontaktowy