Błąd
  • JUser::_load: Unable to load user with id: 64
środa, 25 kwietnia 2012 08:36

Na własne życzenie.

W ubiegły weekend kadeci Skry rozegrali turniej ćwierćfinałowy Mistrzostw Polski w Andrychowie. Obok naszych zawodników do walki stanęły zespołu AZS Toruń, Czarni Radom oraz gospodarze MKS Andrychów.

W pierwszym meczu zmierzyły się MKS Andrychów i AZS Toruń , mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 3-1. Nasze spotkanie rozpoczęło się o godzinie 19.00. Od początku pierwszego seta zaczęła się nasza dominacja w każdym elemencie. Począwszy od zagrywki na kontrach skończywszy. 25:16 i prowadzenie 1:0. Wydawało się, że będzie to dość łatwe spotkanie. Niestety zbyt łatwo przyszło zwycięstwo i w drugim secie pojawiły się błędy. Zespół nie był już w stanie się zebrać i wrócić do swojej gry. Tym razem set 25:16 dla Radomia. Od tego momentu zaczęła się gra. Oba zespoły prezentowały dość dobry poziom. Set walki zakończył się dla nas szczęśliwie 25:21. Prowadzenie 2:1 dawało zaliczkę psychiczną na seta czwartego. Tam walka trwa do końcówki seta gdzie obejmujemy prowadzenie 24:20. Niestety po kolei tracimy cztery punkty dwa w przyjęciu i dwa po złych atakach. Gramy dalej twardo do końca seta niestety o te dwa oczka lepsi okazali się zawodnicy Radomia. Pomimo pięciu piłek meczowych z naszej strony przegrywamy seta 32:30 i stan meczu 2:2. Zaczynamy wszystko od nowa. Początek wyrównany 8:6 na zmianie stron Czarni zyskują przewagę której nie oddali do końca seta i wygrywają 15:11 i cały mecz 3:2.

- Ciężko wracać do pokoi z myślą że zwycięstwo było o włos. Niestety okupione stratą Borysa Pałuchy (wysoka gorączka i zapalenie oskrzeli wyklucza go z dalszego grania) – komentuje całą sytuację trener zespołu Marek Kwieciński.

Sobota była dniem w którym generalnie wszystko się układa w tabeli przed ostatnim dniem turnieju. My gramy pierwsze spotkanie o godzinie 17:15 z AZS Toruń. Mecz nasz pokazał naszą siłę w bloku zdobywamy taką przewagę że po dwóch dość krótkich setach prowadzimy 2:0 (25:16,25:14). Trzeci set i rozluźnienie w szeregach naszego zespołu powoduje walkę bardziej wyrównaną. W końcówce przeciwnicy popełniają błąd który kosztuje ich dwa punkty straty. 24:22 i mamy kolejno dwie piłki na mecz. Niestety Torunianie wyrównują 24:24 i dopiero atak Pietrzaka i błąd rozegrania przeciwników dają nam wygraną w secie 26:24 i w całym meczu 3:0.

- Wracamy do hotelu, gdzie kolejnego zawodnika rozkłada z gorączką (Retkiewicz). Późnym wieczorem przychodzi informacja o wygranej Andrychowa z Radomiem 3:2. Na ostatni dzień sytuacja jest niepewna. MKS ma dwie wygrane, my i Radom po jednej z tym że mamy lepsze sety. Toruń z dwoma przegranymi przestaje się liczyć. W pierwszy meczu niedzieli Radomianie wygrywają 3:1 z Toruniem i wszystko jest już jasne. Dla nas obojętnie jaka wygrana daje pierwsze miejsce. Wygrana Andrychowa i oni awansują do półfinałów z pierwszego miejsca – opisuje Kwieciński.

Początek dla naszego zespołu zaczął się obiecująco. Gramy podobnie jak z Radomiem i dość szybko wygrywamy 25:15, dobra gra blokiem mimo roszad w składzie. Drugi set zaczynamy od prowadzenia MKS-u 6:3 i na zagrywce zaczynamy odrabiać straty. Blok jest nie do przejścia dla rywali wychodzimy na prowadzenie i kontrolujemy wynik do końca seta 25:18 i prowadzimy 2:0. W przerwie padają ostrzeżenia nad zbyt pewnym podejściem do trzeciego seta. Walka od początku z lekką przewagą w ataku ze strony Andrychowa. Weszli na dobre przyjęcie i zaczęli grać bardzo szybko do skrzydeł. 23:22 prowadzimy i błąd popełnia rozgrywający MKS-u, 24:22 i sytuacja się powtarza. 24:24 i sędzia odgwizduje błąd przejścia lini środkowej boiska zawodnikowi Skry będącemu w drugiej lini, który przebijał piłkę palcami. Na koniec as serwisowy i 27:25. 2:1 i coś zacięło się w grze naszego zespołu. Nie możemy sobie poradzić z przyjęciem. Łukasz Pietrzak jest pod ostrzałem , błędy w przyjęciu przełożyły się na atak i to spowodowało dramat 25:16. Deja-wu z piątku. Początek tie-breka wprost idealny. Bardzo dobra zagrywka Bieńkowskiego do prowadza do prowadzenia 6:0. Wydaje się że MKS nie jest w stanie się podnieść. Nic z tego, po chwili po błędach w przyjęciu jest już 8:7 dla nas przy zmianie stron. Walka trwa, żaden z zespołów nie chce przegrać tego meczu. Kacper Piechocki jest blokowany i 14:12. Zdobywamy punkt po ataku Łukasza Pietrzaka 14:13 i to wszystko co zdobyliśmy w tym secie. 3:2 dla gospodarzy i to oni świętują ogromny sukces. Mają półfinały u siebie. Nasz zespół zajął ostatecznie trzecie miejsce i odpadł z dalszych rozgrywek.

- Teraz czas na przemyślenie i wyciągnięcie wniosków. Byliśmy jak pierwsza Skra w finale ligi Mistrzów w Łodzi - o włos od awansu ale niestety sport jest brutalny i nie wybacza błędów – podsumowuje Kwieciński.


Wyniki turnieju:
MKS Andrychów - AZS Toruń 3:1
Skra - Czarni Radom 2:3
AZS Toruń - Skra 0:3
MKS Andrychów - Czarni Radom 3:2
Czarni Radom - AZS Toruń 3:1
MKS Andrychów - Skra 3:2

Awans do półfinałów uzyskały zespoły: MKS Andrychów z miejsca pierwszego i Czarni Radom z drugiego miejsca.

Skład Skry na turnieju: Bieńkowski K, Mędoń B, Pałucha B, Retkiewicz M, Pietrzak Ł, Szczepaniak M, Piechocki K, Waloch P - libero, Hes M, Badura P, Klauza P, Zieliński P, Sionkowski M, Sobczyk M.

Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Czytany 2527 razy

Obecnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 

Szybki Kontakt

ENERGETYCZNY KLUB SPORTOWY
SKRA Bełchatów
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów

tel/fax: +48 44 739 89 80

formularz kontaktowy