środa, 21 marca 2018 14:57

Kadeci w najlepszej szesnastce w Polsce

W ubiegły weekend kadeci Skry rywalizowali w turnieju półfinałowy o mistrzostwo Polski w Żorach i zajęli ostatecznie miejsce 13-16 w kraju. Razem z Jastrzębiem upatrywani byli w gronie faworyta turnieju, jednak boisko już w pierwszym meczu zweryfikowało plany młodych bełchatowian.

Siatkarze Michała Mękarskiego w Żorach pojawili się w przeddzień turnieju. - Przyjechaliśmy w czwartek, a dzięki uprzejmości Jastrzębskiego Węgla została nam udostępniona wieczorem sala, więc mogliśmy odbyć trening i zapoznać się z nią. – mówi trener.

Pierwszym przeciwnikiem kadetów był, teoretycznie słabszy, zespół z Piły. - Szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się wygranej w tym meczu. W ćwierćfinale wygraliśmy z Energetykiem Poznań, który zajął pierwsze miejsce w Wielkopolsce, podczas gdy Piła zajęła miejsce drugie. Myślę, że to trochę wpłynęło na podejście naszych zawodników, gdyż nie spodziewali się takiego oporu ze strony drużyny z Piły. Na pewno Joker zagrał bardzo dobrze w obronie i zagrywce, praktycznie cały czas wywierali na nas presję mocnym serwisem. Nie mogliśmy zatrzymać atakującego drużyny z Piły, z kolei my nie kończyliśmy ataków. W pierwszym secie prowadziliśmy sześcioma - siedmioma punktami przez praktycznie cały set, aż do stanu po 20. W tym momencie poprzez mocną zagrywkę i dobrą grę w obronie Piła postawiła nam opór, chłopcy się pogubili, zaczęła się nerwowość i wypuściliśmy seta z rąk. W drugiej partii miała miejsce identyczna sytuacja, też prowadziliśmy sześcioma - siedmioma punktami. Później następowało rozluźnienie i wtedy się gubiliśmy. W trzecim secie dokonałem dwóch zmian: zszedł przyjmujący, a wszedł Maciek Chojnacki, który dał bardzo dobrą zmianę i dobrze zaprezentował się przez cały turniej. Mogę go pochwalić za grę zarówno w przyjęciu, jak i w ataku. Tego seta wygraliśmy do 15. W ostatniej odsłonie zabrakło nam sił, nasz lider Hubert Klat oraz Szymon Ćwikliński byli mocno wykorzystywani przez cały mecz. Niespodziewanie dla wszystkich przegraliśmy 1:3.

Przegrana w pierwszym spotkaniu nie przekreślała szans Skry na awans. Siatkarze Michała Mękarskiego mieli jeszcze przed sobą dwa spotkania. - W drugim meczu z Metrem prowadziliśmy już 2:0. Grę zespołu z Warszawy mieliśmy bardzo dobrze przeanalizowaną i realizowaliśmy po prostu założenia taktyczne, Metro nie miało zbyt wiele do powiedzenia. Bardzo dobrze grał Klat, Antosiewicz i Ćwikliński. W trzecim secie trener Metra przestawił przyjmującego na atak i wprowadził nowego przyjmującego. Nie mogliśmy w ogóle dostosować taktyki do tych dwóch zawodników. Nominalny przyjmujący na ataku praktycznie wygrał im spotkanie, kończył wszystkie piłki. To już był mecz, który zamknął nam drogę do finału.

Ostatnie spotkanie, z gospodarzem i faworytem turnieju, niewiele mogło zmienić w klasyfikacji końcowej. - W meczu z Jastrzębiem wpuściłem rezerwowych: rozgrywającego Kołtunowicza i atakującego Górskiego, którzy rozegrali bardzo dobre spotkanie, dodatkowo ponownie dobrze zaprezentowali się Klat i Antosiewicz. Dwa pierwsze sety przegraliśmy do 23, gdzie też prowadziliśmy kilkoma punktami. W trzeciej partii już zabrakło tej siły mentalnej, po dwóch przegranych końcówkach. Chłopcy się po prostu poddali i to jastrzębianie mogli świętować nie tylko awans do finału, ale i triumf w całym turnieju.

Celem minimum kadetów na ten sezon było dotarcie do półfinału MP i założenie to zostało zrealizowane. Bardzo dobra gra dawała nadzieję na więcej. - Nasza droga do półfinału i sam półfinał pokazuje, że możemy walczyć z każdym i mieliśmy potencjał, żeby awansować do finału. Jastrzębie jest kandydatem do medalu, a walczyliśmy z nimi jak równy z równym, natomiast drużyny Metra i Piły były w naszym zasięgu. W naszym zespole dwóch chłopaków z podstawowego składu jest rocznikiem dominującym, reszta jest rok młodsza. Jest potencjał na przyszły sezon, już teraz radziliśmy sobie bardzo dobrze w pojedynkach ze starszymi zawodnikami.

Jeden z naszych siatkarzy, Hubert Klat, został wyróżniony nagrodą indywidualną dla najlepszego przyjmującego turnieju. - Oprócz Huberta chciałbym jeszcze wyróżnić Maćka Chojnackiego i bardzo pochwalić Olka Antosiewicza, bo moim zdaniem był najlepszym środkowym, zagrał świetny turniej.

Trener Mękarski samą organizację turnieju ocenia jako bardzo dobrą. - Jedyna niesportowa sytuacja miała miejsce podczas meczu Jastrzębia z Metrem, ale poza tym incydentem, który został szybko wyjaśniony, organizacja była bardzo dobra. Z tych wszystkich turniejów, na których byliśmy, chyba najlepsza. Świetna hala do grania, organizatorzy się starali i pomagali, gdy ktoś tego potrzebował. Mogliśmy za darmo pojechać na mecz Jastrzębia z ONICO, co wykorzystaliśmy. Bardzo fajna atmosfera na trybunach, super doping i dobry poziom.

 

Komplet wyników Turnieju Półfinałowego o Mistrzostwo Polski Kadetów w Piłce Siatkowej (grupa II, Żory):
KS Jastrzębski Węgiel – KS Metro Warszawa 3:1 (25:18, 18:25, 25:20, 25:15)
UKS SMS Joker Piła – EKS Skra Bełchatów 3:1 (25:22, 25:20, 13:25, 25:18)
KS Metro Warszawa – EKS Skra Bełchatów 3:2 (26:28, 16:25, 25:15, 25:21, 15:8)
KS Jastrzębski Węgiel – UKS SMS Joker Piła 3:1 (25:21, 19:25, 25:19, 25:16)
UKS SMS Joker Piła – KS Metro Warszawa 3:0 (26:24, 25:18, 25:22)
EKS Skra Bełchatów – KS Jastrzębski Węgiel 0:3 (23:25, 23:25, 18:25)

Klasyfikacja końcowa (punkty, sety):
1. Jastrzębski Węgiel (6, 9:2)
2. UKS SMS Joker Piła (5, 7:4)
3. KS Metro Warszawa (4, 4:8)
4. EKS Skra Bełchatów (3, 3:9)

Nagrody indywidualne:
Najlepszy przyjmujący: Hubert Klat (EKS Skra Bełchatów)
Najlepszy libero: Kacper Szplitt (UKS SMS Joker Piłka)
Najlepszy atakujący: Bruno Puczko-Szymański (KS Metro Warszawa)
Najlepszy środkowy: Patryk Cichosz (KS Jastrzębski Węgiel)
MVP: Filip Roque de Oliveira (KS Jastrzębski Węgiel)
Najlepszy rozgrywający: nie przyznano

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Czytany 169 razy

Obecnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 18 gości 

Szybki Kontakt

ENERGETYCZNY KLUB SPORTOWY
SKRA Bełchatów
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów

tel/fax: +48 44 739 89 80

formularz kontaktowy